7.11.2007

MUSICOLOGY download centre

Dziś swoje otwrcie miała nowa część MUSICOLOGY. Jest to strona na któej bedzieci mogli pobrać różne nowe i stare pliki muzyczne. Zapraszam serdecznie.

6.11.2007

Bieg, Sodówka i Pomyłka

Po dłuższej przerwie powracam. Jako, że w ankiecie wygrał „ktoś inny” to postanowiłem napisać coś o jednej z moich ulubionych wokalistek. Zadebiutowała w roku 2001, singlem nagranym w duecie z Marcinem Urbasiem. To znaczy... najpierw występowała w programie Tęczowy Music Box, potem grała w serialu Marzenia Do Spełnienia, ale te epizody wolałbym pominąć... Bez wątpienia ogromny wpływ na to, że ta kobieta zaistniała na rynku muzycznym miał jej ojciec, który jest wokalistą rockowego zespołu Perfect. Singiel zatytułowany Musisz Być Pierwszy okazał się hitem i dał Patrycji Markowskiej szansę na dalszy rozwój... Jeśli oczywiście rozwojem to można nazwać. Próbą miał być pierwszy solowy singiel – Opętanie. Piosenka była hitem. Bez wątpienia. Później poszło już z górki. Kolejne single, debiutancki album Będę Silna i bum. Koniec „szału”. Jednak Patrycja nie dała za wygraną i w roku 2003 wydała album Mój Czas. Dobre single promowane przez dobre klipy... No cóż ale hitu nie było. Sam album był zdecydowanie lepszy od debiutu, dojrzalszy i bardziej przemyślany. Patrycja szła w kierunku melodyjnego pop-rocka, chociaż sama twierdziła i twierdzi nadal, że gra rocka. Ale dobra niech jej będzie. Widocznie mamy trochę inne pojecie muzyki rockowej. Mój Czas zawierał kilka perełek, jak np. Nie Mam, Fotografie, Z Twoich Rąk czy też W Półśnie. Niestety poniósł pokazową klapę. „Promocja” zakończyła się po drugim singlu. Co ciekawe album był bardzo podobny do odnoszącego w tamtym czasie sukcesy albumu Eweliny Flinty - Przeznaczenie... Z tym, że album Patrycji był moim zdaniem lepszy... Patrycja nie dała za wygraną i nagrała kolejny singiel Tak O Mnie Walcz z którym wystartowała w konkursie premier opolskich. Nie odniosła tam sukcesu. W 2005 roku do radia trafił nowy singiel Patrycji – Cztery Ściany, w którym gościnnie udziela się Sycha. I tu niespodzianka. Chwyciło! Radia zaczęły grać singiel, stacje muzyczne puszczały teledysk. Patrycja miała małego hita. Wszystko rozkręciło się jeszcze bardziej, kiedy to Markowska wydała singla Gdy Zgasną Światła. Piosence towarzyszył rewelacyjny teledysk (jeden z lepszych polskich klipów). Piosenka była hitem! Patrycja wybiła się całkowicie. Do sklepów trafił jej trzeci album który miał dość wymowny tytuł Nie Zatrzyma Nikt. No bo tak, najpierw miała być silna i była, bo podniosła się po klapie pierwszego albumu. Kolejnym etapem miał być jej czas. Jako że wtedy nie był, to może to była jakaś prorocza wizja? Bo kiedy nadszedł jej czas to stwierdziła, że nie zatrzyma jej nikt i do cholery miała rację. Wydała rewelacyjny album, ale oprócz tego „rewelacyjnie” zaczęła się promować. Durne wywiady, sesje zdjęciowe w wannie do Faktu, nagranie piosenki na Mundial (Na Skrzydłach), która jest jedną z największych szmir w jej dorobku, związek z marnym „aktorem”. Ogólnie leciała jak Ikar na skrzydłach do słońca i nikt nie był w stanie jej zatrzymać. Z każdą kolejną rewelacją z jej obozu, moja sympatia do niej malała. Kolejnym etapem było wydanie singla Świat Się Pomylił. Piosenka mi się spodobała i to bardzo, ale kiedy stała się hitem roku to ją znienawidziłem. W międzyczasie panna Markowska zaszła w ciążę. Wiec pojawiły się kolejne rewelacje. Potwierdziła tylko, że nikt nie jest w stanie jej zatrzymać. W roku 2007 wydała album Świat Się Pomylił. I istotnie ten album to pomyłka i zarazem najlepiej sprzedająca się płyta w jej dorobku. Jedyną piosenką która została przez mą skromną osobę zaakceptowana, jest spokojne Bezsenność, Blues I Ja. Reszta out! Nie pomogli nawet Kasia Klich, Hania Stach i Grzegorz Markowski, którzy pojawili się w jednym z utworów. Patrycja wydała pomyłkę. Teraz czekam już tylko na jakieś gorące zdjecie z porodówki w Fakcie, bądź „naturalną” sesje z dzieckiem i mężczyzną życia w Gali lub Vivie. Patrycja jest idealnym przykładem tego jak sodówka może uderzyć do główki. Nikt Jej nie zatrzyma... w tej kwestii akurat się nie pomyliła. I tak na zakończenie posłużę się trochę zmienionym tekstem jej utworu... chociaż żal to na nią pora już... niech odejdzie na jakiś czas, przemyśli i powróci z godnym nazwiska materiałem. Jedna pomyłka wystarczy.