Jej single znają wszyscy, bo niestety nie sposób nie znać czegoś co jest grane wszędzie. Myślę, że za niedługo doczekamy się jej sesji w CKM-ie, bo Playboy to zbytni prestiż... Jak tak dalej pójdzie, to będę bał się otworzyć lodówkę, żeby przypadkiem stamtąd mi przypadkiem nie wyskoczyła jej niezbyt urodziwa facjata. Reprezentowała Polskę w konkursie Eurowizji, gdzie wraz z kolegami z „legendarnego” już zespołu Ivan & Delfin odniosła pokazową klapę. Na swoim koncie ma debiutancki album, jego reedycję, drugi album i uwaga... „best ofa” (!). O kim mowa? Myślę, że już się domyślacie... Oczywiście o Gosi Andrzejewicz. Zastanawia mnie fenomen tej kobiety. Co ona takiego ma, że naród ją kocha? W sumie pod pojęciem naród, kryją się głównie obywatele z przedziału wiekowego 10-13 lat... Chociaż zdarzają się wyjątki... Pewnego dnia siedziałem sobie fryzjera i nagle słyszę „każdy z nas pragnie mieć trochę ciepła”. I myślę sobie co do cholery?! Obróciłem się i co zobaczyłem? Okazało się że pewien wyglądający na 25 lat mężczyzna miał ustawiony ten utwór jako dzwonek w telefonie... Traumatyczne przeżycie, ale prawdziwe... niestety. I tak kurde myślę, za co ci wszyscy ludzie ja tak lubią? Głos ma dziewczę straszny a jej ozdobniki „ijeijeijeije” to już jest szczyt. Jej utwory są tak banalne, że aż głupie. Ja rozumie, że ona pragnie... ale ja pragnę żeby odeszła. Dziewczyna zajmuje tylko miejsce na polskiej scenie, a przecież nie wnosi nic nowego. Najbardziej mnie bawi jej czerpanie inspiracji z Nelly Furtado. W jednym z utworów na jej albumie Lustro słychać wyraźną inspirację Say It Right, nieudaną oczywiście... w sumie to nawet jej najnowszy singiel Latino zalatuje mi No Hay Igual panny Furtado. Zero oryginalności... Ale czego można wymagać od Andrzejewicz? Ona była, jest i będzie jedynie Gosią A.. Jej gra medialna przed festiwalem w Opolu, miała chyba za zadanie pokazać, jaką to ona jest genialną wokalistką... No bo jak mówią, ze nie potrafi śpiewać, a na koncercie jednak pokazuje, że daje rade swoim utworom, to jest genialna i jakże niedoceniona... W tym momencie naród powinien przeprosić Małgorzatę... Tylko pozostaje jeszcze kwestia tego, jak ona to zaśpiewała... Moje uszy do tej pory cierpią, chociaż i tak już wolę jak śpiewa niż jak coś mówi, bo nie dość ze mówi bez najmniejszego sensu, to jeszcze jej głos jest bardziej irytujący niż podczas śpiewu... Mogło by się wydawać, ze to niemożliwe, a jednak... I co się teraz dziwić, że Edyta Bartosiewicz siedzi cicho i za cholerę nie chce wrócić? No bo co będzie wracać, skoro ze swoimi utworami nie będzie już miała siły przebicia, gdyż będą miały zbyt poetyckie i ambitne teksty... W sumie Edyta to teraz nawet wyglądem nie nadrobi... Bo swoje lata już ma, i nie pierdolnie się w Gali nago, przyodziana jedynie w prześcieradło, ani nie wystąpi na Eska Music Awards w kreacji która prawie że ukazuje jej narządy rozrodcze... No cóż... Nastały czasy kiedy w Polsce króluje banał... Mam nadzieję, że niedługo nadejdzie nowa epoka... 19.06.2007
Ona pragnie i ja pragnę
Jej single znają wszyscy, bo niestety nie sposób nie znać czegoś co jest grane wszędzie. Myślę, że za niedługo doczekamy się jej sesji w CKM-ie, bo Playboy to zbytni prestiż... Jak tak dalej pójdzie, to będę bał się otworzyć lodówkę, żeby przypadkiem stamtąd mi przypadkiem nie wyskoczyła jej niezbyt urodziwa facjata. Reprezentowała Polskę w konkursie Eurowizji, gdzie wraz z kolegami z „legendarnego” już zespołu Ivan & Delfin odniosła pokazową klapę. Na swoim koncie ma debiutancki album, jego reedycję, drugi album i uwaga... „best ofa” (!). O kim mowa? Myślę, że już się domyślacie... Oczywiście o Gosi Andrzejewicz. Zastanawia mnie fenomen tej kobiety. Co ona takiego ma, że naród ją kocha? W sumie pod pojęciem naród, kryją się głównie obywatele z przedziału wiekowego 10-13 lat... Chociaż zdarzają się wyjątki... Pewnego dnia siedziałem sobie fryzjera i nagle słyszę „każdy z nas pragnie mieć trochę ciepła”. I myślę sobie co do cholery?! Obróciłem się i co zobaczyłem? Okazało się że pewien wyglądający na 25 lat mężczyzna miał ustawiony ten utwór jako dzwonek w telefonie... Traumatyczne przeżycie, ale prawdziwe... niestety. I tak kurde myślę, za co ci wszyscy ludzie ja tak lubią? Głos ma dziewczę straszny a jej ozdobniki „ijeijeijeije” to już jest szczyt. Jej utwory są tak banalne, że aż głupie. Ja rozumie, że ona pragnie... ale ja pragnę żeby odeszła. Dziewczyna zajmuje tylko miejsce na polskiej scenie, a przecież nie wnosi nic nowego. Najbardziej mnie bawi jej czerpanie inspiracji z Nelly Furtado. W jednym z utworów na jej albumie Lustro słychać wyraźną inspirację Say It Right, nieudaną oczywiście... w sumie to nawet jej najnowszy singiel Latino zalatuje mi No Hay Igual panny Furtado. Zero oryginalności... Ale czego można wymagać od Andrzejewicz? Ona była, jest i będzie jedynie Gosią A.. Jej gra medialna przed festiwalem w Opolu, miała chyba za zadanie pokazać, jaką to ona jest genialną wokalistką... No bo jak mówią, ze nie potrafi śpiewać, a na koncercie jednak pokazuje, że daje rade swoim utworom, to jest genialna i jakże niedoceniona... W tym momencie naród powinien przeprosić Małgorzatę... Tylko pozostaje jeszcze kwestia tego, jak ona to zaśpiewała... Moje uszy do tej pory cierpią, chociaż i tak już wolę jak śpiewa niż jak coś mówi, bo nie dość ze mówi bez najmniejszego sensu, to jeszcze jej głos jest bardziej irytujący niż podczas śpiewu... Mogło by się wydawać, ze to niemożliwe, a jednak... I co się teraz dziwić, że Edyta Bartosiewicz siedzi cicho i za cholerę nie chce wrócić? No bo co będzie wracać, skoro ze swoimi utworami nie będzie już miała siły przebicia, gdyż będą miały zbyt poetyckie i ambitne teksty... W sumie Edyta to teraz nawet wyglądem nie nadrobi... Bo swoje lata już ma, i nie pierdolnie się w Gali nago, przyodziana jedynie w prześcieradło, ani nie wystąpi na Eska Music Awards w kreacji która prawie że ukazuje jej narządy rozrodcze... No cóż... Nastały czasy kiedy w Polsce króluje banał... Mam nadzieję, że niedługo nadejdzie nowa epoka...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

2 komentarze:
Trochę mnie momentami rani styl, ale zgadzam się, że Małgorzata jest banalna. Nawet imię ma banalne ;P
Jeszcze nigdzie nie spotkałem tak trafnej i dosadnej analizy osoby Gosi A. Zgadzam się z nią (opinią!) w 100%
A ten fragment z Edytą Bartosiewicz jest fenomenalny ;)
Prześlij komentarz