3.08.2007

Girlsband Of The Underground

O tym, że moje homoseksualne uszy mają słabość do kobiecych wokali to chyba wszyscy wiedzą... Oprócz tego mają one też słabość do girlsbandów... 2003 rok... 5 niezłych wokalistek, „dźwięk podziemia”... Debiut brytyjskiego zespołu Girls Aloud! Pamiętam, ze gdy pierwszy raz usłyszałem ich debiutancki singiel Sound Of The Underground to bardzo mi się spodobał, ale... Doszukiwałem się chorych porównań do Spice Girls. Wypatrywałem nawet, która dziewczyna kreowana jest na którą spicetke. Głupie, szczeniackie zagranie. Bo tak naprawdę to ze Spice Girls dziewczyny mają mało wspólnego (kraj pochodzenia, liczba członkiń... i chyba tyle). Dziewczyny szykują się już do wydania 4 albumu! To dużo jak na girlsband, gdyż te zazwyczaj rozpadają się po drugim albumie... U Girls Aloud miłe jest to, że z każdą płytą się rozwijają. Nie stoją w miejscu. Ja ogólnie bardzo lubię brytyjski rynek muzyczny... Jest o wiele ciekawszy od amerykańskiego. Girls Aloud to wizytówka dobrego brytyjskiego popu. Nazywanie tego zespołu kiczem, tandetą czy chyba najbardziej bolesnym określeniem, słodkiego girlsbandu jest co najmniej krzywdzące... Ich debiutancki album mnie osobiście nie powalił... Owszem był fajny, ale taki zwykły, patrząc na późniejsze dokonania dziewczyn. Kiedy wydały swój drugi album zatytułowany What Will The Neighbours Say? To pomyślałem, że to szczyt ich możliwości. Świetne single promujące, świetny image, bardzo dobry album. Wiele osób spisało je już wtedy na straty... Myślano, że już nic lepszego nie nagrają. Dziewczyny nie dały jednak za wygraną. W roku 2005 wypuściły swój 3 album. Chemistry to jak do tej pory najlepsza płyta zespołu. Wydawała mi się taka dojrzała. Dziewczyny nie były już marionetkami. To kobiety doskonale wiedzące co chcą tworzyć. Ten album to zbiór świetnych numerów. Ma on słaby punkt, i jest to pierwszy singiel promujący, zatytułowany Long Hot Summer. Reszta utworów jest rewelacyjna, na czele z dynamicznym można nawet powiedzieć rock’n’rollowym Waiting. Kolejnym wydawnictwem zespołu było składanka największych hitów. Wydawnictwo to promowane było przez utwór Something Kinda Ooooh. I tu mamy kolejny krok do przodu... Tym razem dziewczyny poszły w stronę elektronicznego brzmienia. Było to najlepsze posuniecie jakie mogły zrobić... Teraz dziewczyny rozpoczynają promocję czwartego albumu. Już pierwszy singiel, zatytułowany Sexy! No No No... pokazuje nam czego możemy spodziewać się po kolejnym albumie. Widać fascynację elektroniką. Nowy singiel to zdecydowanie najlepszy singiel w ich karierze i jeden z najlepszych utworów jakie kiedykolwiek nagrały. Jestem przekonany, że nowy album będzie wyśmienity. Jeśli komuś girlsbandy kojarzą się jedynie z leciutkim i mało ambitnym popem to zdecydowanie powinien posłuchać Girls Aloud.

8 komentarzy:

t.ron pisze...

Ja do twórczości Girls Aloud w całości nie mogę się przekonać, za to naprawdę ubóstwiam kilka utworów, m.in. "Wake Me Up" oraz wg mnie sztandarową piosenkę pop przyszłości - "The Show".

mm pisze...

zgadzam się z T.Ronem... mnie też GA nie do końca przekonują (aczkolwiek Twoja recenzja zachęciła mnie do zapoznania się z "Chemistry" jeszcze raz - może czegoś nie byłem w stanie usłyszeć do tej pory?). Również uwielbiam "the show" i "jump"(to są takie czysto popowe kawałki i brzmią super!)... lubię "models". ogólnie uważam, że dużo lepiej wypadają w połączeniu popu z elektroniką niż wtedy, kiedy babrzą się w pop-rocku

mm pisze...

ps >> ale zespół jest mi na tyle "daleki", że nawet nie wiem, jak się te laski nazywają. ;-)

W. pisze...

Mimo, ze znam wszystkie albumy, zadnegon nie lubie od A do Z. na kazdym sa perelki i to co mnie mniej kreci. Nowy singiel, rzeczywiscie, swietny. Tak Adas, jak koledzy, nie znam ich po imieniu LOL!

Anonimowy pisze...

świetna recenzja, potwierdzam chemistry najlepsze, wrto też dodać, ze nigdy nie zmieniły składu, zawsze to jest: Nadine <3, Nicola, Cheryl, Kimberly, i Sarah

Anonimowy pisze...

Hi

Adrian pisze...

Ja je bardzo lubię!

Anonimowy pisze...

Uwielbiam Girls Aloud. Jestem ich fanem od początku. Chemistry moim zdaniem też jest najlepsza. Sexy!No no no jest świetne ale najnowszy singiel Call The Shots jest jeszcze lepszy! Nie mogę się doczekać płyty