Zadebiutowała w roku 1998 w girlsbandzie Destiny’s Child. Przez lata była tylko jego członkinią. Zawsze stała w cieniu Beyonce. Tak było do roku 2002, kiedy to Kelly Rowland, pojawiła się na featuringu w utworze Dilemma, u rapera znanego jako Nelly. W dużej mierze dzięki udziałowi Rowland, utwór stał się wielkim hitem. Wkrótce pojawił się solowy singiel Kelly, zatytułowany Stole. Utwór odniósł umiarkowany sukces. Kolejnym etapem było wydanie debiutanckiego solowego albumu, zatytułowanego Simply Deep. Na albumie pojawili się tacy goście jak Solange, Nelly czy Joe Budden. Płyta była promowana jeszcze przez dwa single: rewelacyjne Can't Nobody oraz Train On A Track. W sumie to ja na tym albumie widziałem więcej potencjalnych singli, jak chociażby Simply Deep czy genialne Haven't Told You. Ale niestety promocja się skończyła. Płyta nie odniosła wielkiego sukcesu. Kelly cały czas stała w cieniu Beyonce. W 2004 roku Kelly wraz z koleżankami z zespołu wydała album Destiny Fulfied. To mieliśmy już inną sytuację niż na poprzednich albumach. Dziewczyny śpiewały tyle samo. W przeszłości główny wokal należał do Beyonce. Kelly się wybiła z cienia. Album odniósł spory sukces. Jakiś czas po tym, Kelly pojawiła się na featuringu u Triny, w utworze Here We Go. Mamy rok 2007. Kelly Rowland powraca solo! Pierwszym singlem z jej nowego albumu jest kompozycja Like This, w której gościnnie pojawia się raperka Eve. Kelly pokazuje nam się z bardziej energicznej strony, jeśli można to tak ująć. Album Ms Kelly, który trafił już do sklepów jest płytą całkiem inną od debiutu. Jest to płyta bardziej żywiołowa. Ale Kelly nie zapomina też o tym, że jej bardzo mocną stroną są ballady... Mamy tu świetne Still In Love With My Ex. Ale są też bardzo dobre szybkie utwory jak chociażby Work czy Comeback. Ogólnie uważam, że jest to płyta na wysokim poziomie. Uważam też, iż Kelly jest mocno niedoceniona jako artystka. Ale może tak musi być? Może panna Rowland nie jest stworzona do tego by być mega gwiazdą jak jej koleżanka Beyonce? Nie wiem. Wiem za to, że każdy kto lubi dobrą muzykę, powinien poznać się z twórczością Kelly. 19.08.2007
Still In Love With Her
Zadebiutowała w roku 1998 w girlsbandzie Destiny’s Child. Przez lata była tylko jego członkinią. Zawsze stała w cieniu Beyonce. Tak było do roku 2002, kiedy to Kelly Rowland, pojawiła się na featuringu w utworze Dilemma, u rapera znanego jako Nelly. W dużej mierze dzięki udziałowi Rowland, utwór stał się wielkim hitem. Wkrótce pojawił się solowy singiel Kelly, zatytułowany Stole. Utwór odniósł umiarkowany sukces. Kolejnym etapem było wydanie debiutanckiego solowego albumu, zatytułowanego Simply Deep. Na albumie pojawili się tacy goście jak Solange, Nelly czy Joe Budden. Płyta była promowana jeszcze przez dwa single: rewelacyjne Can't Nobody oraz Train On A Track. W sumie to ja na tym albumie widziałem więcej potencjalnych singli, jak chociażby Simply Deep czy genialne Haven't Told You. Ale niestety promocja się skończyła. Płyta nie odniosła wielkiego sukcesu. Kelly cały czas stała w cieniu Beyonce. W 2004 roku Kelly wraz z koleżankami z zespołu wydała album Destiny Fulfied. To mieliśmy już inną sytuację niż na poprzednich albumach. Dziewczyny śpiewały tyle samo. W przeszłości główny wokal należał do Beyonce. Kelly się wybiła z cienia. Album odniósł spory sukces. Jakiś czas po tym, Kelly pojawiła się na featuringu u Triny, w utworze Here We Go. Mamy rok 2007. Kelly Rowland powraca solo! Pierwszym singlem z jej nowego albumu jest kompozycja Like This, w której gościnnie pojawia się raperka Eve. Kelly pokazuje nam się z bardziej energicznej strony, jeśli można to tak ująć. Album Ms Kelly, który trafił już do sklepów jest płytą całkiem inną od debiutu. Jest to płyta bardziej żywiołowa. Ale Kelly nie zapomina też o tym, że jej bardzo mocną stroną są ballady... Mamy tu świetne Still In Love With My Ex. Ale są też bardzo dobre szybkie utwory jak chociażby Work czy Comeback. Ogólnie uważam, że jest to płyta na wysokim poziomie. Uważam też, iż Kelly jest mocno niedoceniona jako artystka. Ale może tak musi być? Może panna Rowland nie jest stworzona do tego by być mega gwiazdą jak jej koleżanka Beyonce? Nie wiem. Wiem za to, że każdy kto lubi dobrą muzykę, powinien poznać się z twórczością Kelly.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

4 komentarze:
zachęciłeś mnie do poznania jej najnowszej płyty. Może w końcu się przekonam? :)
Bosh ale super blog i super recenzja. Mam identyczne nastawienie do tej płyty i w ogóle do Kelly. Tak pozatym też mam na imię Kuba xD i czekam na recenzje Diamond Bitch :prosi: idę zaraz czytać o Rihannie ciekawe czy też będzie tak samo jak z Kelly. Będę tu napewno wpadał często, bo widzę że warto :). Zapraszm przy okazji na www.dodadaily.com
Ps. Prośba jeszcze o My December Kelly Clarkson :prosi: ale lepiej Diamond Bitch :D
O Rihannie idzientycznie. Pun De replaye nie mogłem słuchać myślałem sobie o boże co to wszyscy się zachwycali a ja nieeeee! A Sos mogę słuchać godzinami i płyte A Girl Like Me! Good Girl Gone bad - to był mój zakup w ciemno, ale się nie zawiodłem piosenki, ale i tak byłem przekonany że będzie to dobry zakup. Mam nadzieje że napiszesz coś o Diamond Bitch!
również uwazam ze kelly jest niedoceniona, jej nowa plyta jest swietna :)
Prześlij komentarz